Frekwencja, czyli dwie strony medalu

avatar

Każdy medal ma dwie strony. Rekordowy ruch w Królestwie bardzo cieszy i przekłada się na wysokość przychodów (niestety nie jest to wprost proporcjonalne), ale też tworzy wyzwania. Jednym z nich jest utrzymanie porządku. Jeszcze nie tak dawno temu życie w Królestwie toczyło się bardzo powoli. Było mniej ludzi i mniej wydarzeń. Pozamiatało się podłogę i przez tydzień był spokój. Te czasy jednak minęły i wszystko trzeba robić częściej (w zasadzie codziennie). A procesów tych jest całkiem sporo. Nie wszystkie są robione tak jak należy, ale też nikogo nie powinno to dziwić. Wszak KBK nie ma obecnie ani jednego pracownika.

Jakie to procesy?

  • Zamiatanie podłogi
  • Odkurzanie podłogi
  • Mycie podłogi
  • Czyszczenie stołów
  • Ścieranie kurzu z mebli
  • Mycie okien
  • Układanie krzeseł, kocy, poduszek i innych rzeczy źle odłożonych (gry, winyle, książki - ciągle coś ktoś bierze i nie odkłada na swoje miejsce)
  • Mycie umywalki
  • Mycie toalety
  • Mycie blatów w kuchni
  • Czyszczenie lodówki
  • Zamawianie potrzebnych rzeczy
  • Odbieranie paczek
  • Rozpakowywanie paczek
  • Wynoszenie śmieci
  • Segregacja śmieci źle wrzuconych
  • Układanie puszek
  • Wkładanie naczyń do zmywarki
  • Wyładowanie zmywarki
  • Układanie naczyń
  • Pilnowanie by lampki były naładowane
  • Uzupełnianie ręczników papierowych, papieru toaletowego, mydła
  • Naprawa zepsutych rzeczy

Na powyższej liście oczywiście są tylko podstawowe, powtarzające się czynności. Nie ma całej grupy innych prac, które też składają się na funkcjonowanie KBK. Np. wypału ceramiki, składania instrukcji, produkcji brisscoli/czekolady, przygotowywania warsztatów czy w ogóle organizacji wydarzeń.

Myślę, że zarządzanie procesami będzie jednym z większych wyzwań w 2026 roku i aby mu podołać konieczne będzie wprowadzenie szeregu zmian. Mam tu na myśli przede wszystkim modyfikację modelu funkcjonowania KBK (więcej wydarzeń za rycary), zwiększenie nagród dla wolontariuszy i podwyżkę stawek rycarowych za herbatę, kawę oraz wynajem przestrzeni.



0
0
0.000
3 comments
avatar

Tak to jest problem, który generuje problemy i koszty, ale trzeba też pamiętać o soecyfice miejsca. Mamy na osiedlu pizzerie, do której regularnie chadzamy (myślę, że co 2 tygodnie), mieli tam salę zabaw dla dzieci, gdzie były zabawki dla różnych grup wiekowych. No i ją zlikwidowali a w tym miejscu zrobili kolejne stoliki. Efekt? Chodzimy rzadziej, bo dzieci nie mają co robić. I jak mamy pilnować dzieci i powstrzymywać, żeby nic sobie nie zrobiły to wolę już pójść do biedry i kupić pizzy za 50 zł (vs 110 jak w tej pizzerii), skoro i tak nie mam chwili odpoczynku.

0
0
0.000
avatar
(Edited)

Pytanie czy im się to opłaciło. Biorąc pod uwagę "dziecięcofobię" wielu osób to wynik może być różny. Samo KBK jest eksperymentem, gdzie obecnie staramy się stworzyć coś pośredniego łączącego elementy różnych systemów. Przy czym startowaliśmy (jeszcze w Rzeszowie) z pozycji socjalistycznej monarchii, w której wszystko było za darmo, ale też mało co było :D

PS. Wysłałem Ci 0.001 HBD z wiadomością ;)

0
0
0.000