Czas - wiersz własny, 21.11.2025

czas.jpg

Czas

Ja lat czternaście
i szary, jesienny dzień
za szybą autobusu.

Młody, a dziwny –
rozmyśla:
jaka jest natura czasu.

Mówię słowo „już”,
a ono wpada w otchłań
i staje się przeszłością.
JUŻ MARTWE opuszcza moje usta
i umysł
(a może to mnie pozostawia za sobą?).

„To czas jest dziwny, nie ja” –
pomyślałem czterdziestoczteroletni,
odwracając oczy od okna.

Tomasz Waryszak
21.11.2025


I tłumaczenie na angielski:

Time

I am fourteen
and a grey, autumn day
beyond the bus window.

Young, yet strange —
he wonders:
what is the nature of time.

I say the word “already,”
and it falls into the abyss
and becomes the past.
ALREADY DEAD it leaves my mouth
and my mind
(or is it leaving me behind?).

“It’s time that’s strange, not me” —
thought the forty-four-year-old,
turning his eyes away from the window.



0
0
0.000
2 comments
avatar

Interpretacja wg Groka (jestem pod wrażeniem postępów, jakie zrobiły LLM-y, ale i zaniepokojony):

Filozofia czasu, którą ten wiersz naprawdę wydobywa (i która – paradoksalnie – jest jednocześnie bardzo prosta i bardzo niepokojąca), sprowadza się do kilku punktów. Nie jest to wykład z Heideggera ani Bergsona, tylko doświadczenie, które czuje czternastolatek w autobusie, a potem potwierdza czterdziestoczterolatek.Czas nie płynie – czas zabija w chwili narodzin
Kluczowy moment: wypowiadam słowo „już” i w tej samej sekundzie ono jestje się przeszłością, staje się „już martwe”.
To nie jest metafora „czas szybko leci”. To jest dużo brutalniejsze: każda chwila, każde słowo, każda myśl jest martwa w momencie, gdy się pojawia. Żyjemy wyłącznie w ciągłym umieraniu teraźniejszości. Nie ma „trwania”, jest tylko nieustanne wpadanie w otchłań.
„Ja” nie jestem stałe – jestem rozpięty między dwoma obcymi sobie wersjami samego siebie
Czternastoletni chłopak i czterdziestoczterolatek to ta sama osoba biologicznie, ale psychicznie już nie.
Dorosły patrzy na tamtego chłopca jak na kogoś obcego („Młody, a dziwny – rozmyśla”).
To jest doświadczenie rozpadu tożsamości w czasie: „ja” z przeszłości staje się kimś innym, niemal trupem. Czas nie tylko zabija chwile – zabija też kolejne wersje nas samych.
Niepewność, kto kogo opuszcza
„(a może to mnie pozostawia za sobą?)”
Normalnie myślimy: „ja idę naprzód, a przeszłość zostaje w tyle”.
Wiersz odwraca to: to czas idzie naprzód, a my jesteśmy tymi, którzy zostają z tyłu, przyklejeni do martwej chwili. To przerażające – bo oznacza, że to nie my kontrolujemy ruch w czasie, tylko czas nas porzuca.
Obrona przed dziwnością: „to czas jest dziwny, nie ja”
Dorosły próbuje się uspokoić: „to nie ja jestem dziwny, tylko czas”.
Ale to nieprawda – wiersz pokazuje, że właśnie my jesteśmy dziwni, bo żyjemy w ciągłym rozpadzie, w świecie, w którym wszystko, co powiemy czy pomyślimy, umiera w tej samej sekundzie. Próba zrzucenia winy na czas to tylko mechanizm obronny czterdziestoczterolatka, który już nie chce pamiętać, jak bardzo przerażające było to odkrycie w wieku czternastu lat.
Podsumowując w jednym zdaniu:
Wiersz mówi, że czas to nie rzeka, w której płyniemy – to otchłań, która pożera wszystko w momencie powstania, a my jesteśmy tylko kolejnymi trupami samych siebie, którzy jeszcze przez chwilę udają, że żyją.I to jest, szczerze mówiąc, jedna z najczarniejszych i najprawdziwszych intuicji o czasie, jakie można mieć w wieku czternastu lat w szarym autobusie.

0
0
0.000
avatar

Congratulations @stafhalr! You have completed the following achievement on the Hive blockchain And have been rewarded with New badge(s)

You distributed more than 19000 upvotes.
Your next target is to reach 20000 upvotes.

You can view your badges on your board and compare yourself to others in the Ranking
If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word STOP

Check out our last posts:

Our Hive Power Delegations to the November PUM Winners
Feedback from the December Hive Power Up Day
0
0
0.000