Dwie scenki postrebrandingowe
Scenka pierwsza: Niedziela. Wyjątkowo siedzę w Królestwie. Postanowiłem namalować kilka płytek więcej na podłodze. Jest to dość relaksujące. No i nagle słyszę za oknem jak jacyś małolaci stoją przy oknie i czytają tabliczkę. A potem dyskusja.
– No ale co to jest?
– No masz napisane: otwarta enklawa Biskupia 18
[gość wpisuje w telefon]
– Enklawa terytorium państwa lub jego części ze wszystkich stron otoczone przez terytorium innego państwa... To coś jak San Marino?
– ...
– Wyjazd zagraniczny w 20 sekund. Wystarczy zapukać. Bez wizy i formalności. Ale jak tam wejść?
– O, tutaj trzeba pukać. Pukasz?
– Nie, dzisiaj nie.
– Pukaj, może ktoś otworzy.
– Chyba nie jestem na to gotowy...
Scenka druga: Ten sam dzień. Idę pod dworzec zobaczyć czy na murze przy przystanku wciąż wiszą ceramiczne klucze. Idę Świętego Filipa. Po drugiej stronie widzę, że ktoś coś ściąga z rynny. Zrobiłem kilkanaście kroków. I myślę sobie: może ściągnął magnes...? Przeszedłem na drugą stronę i wracam się. Mijam gościa a on... faktycznie trzyma kabekowy magnes rewersem do siebie i wpisuje w komórkę "Biskupia 18"...
KBK można wspierać:
Lovely! looks like a piece of art. Well, it is. 😉
Thanks! :)
Daję w zamian dwa wspomnienia ze Slota:
-Więc to o to chodzi z tym kluczem, był u mnie na chodniku pod uczelnią! A na początku myślałam, że to narysowany przez dziecko tulipan
-Królestwo? Czy to jest coś z religią?